www.Rejtan.EU

Ruch Narodowy jest stosunkowo młodą formacją na polskiej scenie politycznej. Nie ma za nami ani dużych pieniędzy międzynarodowych koncernów, ani przychylnych mediów. Mimo niekorzystnego wizerunku lansowanego przez zakłamane media cały czas pracujemy nad stworzeniem czegoś pożytecznego, co przyczyni się do rozwoju naszej Ojczyzny. I choć jesteśmy postrzegani zawsze w czarnych barwach: awanturnicy, neofaszyści, hajlujący skinheadzi, kibole - wiemy, że wszystkie te określenia, stosowane wobec Ruchu są nieprawdziwe a nasze wysiłki nie są daremne. Dlaczego są takie? Czy jest to próba deprecjacji nowej, ogromnej siły politycznej na scenie, aby na starcie musiała się zmagać ze złym piórem. Zresztą tow. Stalin wydał swoim komunistom dyrektywę "Nazywajcie ich faszystami lub antysemitami", już w 1943 roku…

Jakie są więc różnice pomiędzy innymi partiami a Ruchem Narodowym?

  1. Nie jesteśmy dotowani z budżetu. Jest to tylko wynikiem zarówno młodego wieku organizacji (kilka lat) jak i treści zawartej w punkcie 2. Nie załapaliśmy się jako organizacja/partia do podziału pieniędzy przeznaczonych z budżetu dla partii politycznych. Dlatego też, podczas najbliższych kampanii stajemy do nierównej walki z partiami systemowymi: PO, PiS, Ruchem Palikota, SLD, PSL. Nierównej walce objawiającej się chociażby tym, że na wycieraczkach Waszych mieszkań nie będzie materiałów wyborczych RN w ilościach zatrważających.
  2. Jesteśmy pomijani w mediach. I tutaj nie ma się co dziwić. Jeżeli prześledzimy kariery zawodowe mistrzów ekranu, w którymś momencie zaczęli oni swój romans z politykami. I po którejś stronie się opowiedzieli. Dopuszczenie przez nich do dyskusji politycznej nowej, nieuwikłanej siły, mówiącej na dokładkę jednoznacznie, że układ należy rozwalić nie jest nikomu - z obecnych - na rękę. Dlatego celowo pomija się głos Ruchu tak długo, jak tylko będzie to możliwe. W rozmowach z nami będzie się schodzić na tematy "ad personam" odciągając wątek rozmowy od meritum.
  3. Jesteśmy najbardziej zorganizowaną siłą polityczną. Zorganizowaną - bo ideową. To co zauważyłem podczas publicznych wystąpień RN: na godzinę przed zaplanowaną datą wystąpienia na plac zgromadzenia ściągają pojedyncze jednostki. Ludzie stoją, wyposażeni tylko we flagi. Nie ma podium, nie ma nagłośnienia. Na kilkanaście minut przed rozpoczęciem zjawiają się prywatne samochody które w ciągu kilku minut przygotowują profesjonalną oprawę techniczną. W pomoc organizacji włącza się każdy, kto zostanie o to poproszony.
  4. Proponujemy nowatorskie rozwiązania, wychodzimy w przyszłość. Nauczyliśmy się myśleć perspektywicznie - jakie owoce mój dzisiejszy czyn przyniesie za miesiąc, rok, dekadę. Umiemy planować z wielkim wyprzedzeniem. Proponując jakiekolwiek rozwiązanie - myślimy w jaki sposób może ono się w przyszłości rozwinąć, w którym kierunku pójść i jakie owoce przynieść.
    Pisząc te słowa w połowie lutego mam świadomość taką, że wybory prezydenckie (10 maja) są "jutro", a jesienne wybory do parlamentu - "pojutrze". Nie mając pieniędzy budżetowych - musimy wszystkie materiały przygotować samodzielnie - strony WWW, banery, plakaty, ulotki. Nikt za nas tego nie zrobi. Ale nie tylko.
  5. Mamy specjalistów z każdej dziedziny. Utrzymujemy szerokie kontakty z ludźmi świata nauki, ekonomii, techniki, kultury. Wszystkie trudne tematy konsultujemy z najlepszymi specjalistami w danej branży. Często właśnie ci ludzie zgłaszają się do nas osobiście oferując swoją pomoc, ponieważ widzą w naszych postulatach coś unikalnego, świeżość, autentyczność.
  6. Jesteśmy radykalni. Ale przecież sam Pan Jezus powiedział: "Obyś był zimny albo gorący" (Ap 3,15). Dlatego w sprawach ważnych nie możemy stosować półśrodków. Aborcja jest morderstwem, a nie "złym czynem" czy "przerwaniem ciąży z przyczyn społecznych". Pedofilia jest najgorszym czynem jaki można wyrządzić niewinnemu dziecku, a nie tylko "orientacją seksualną". Będziemy o tym mówić otwarcie, bez obawy o stratę elektoratu.
  7. Przez lata pracy organicznej nauczyliśmy się, że wierność swoim ideałom jest czymś wymaganym i niezbędnym. Nie zmieniamy swoich poglądów zależnie od koniunktury. Nie będziemy dziś pro-kościelni, a jutro antyklerykalni. Nasze przywiązanie do wartości jest czymś, co mamy głęboko w sercu. Hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" nie jest pustym sloganem czy czymś, co ładnie brzmi na wiecu wyborczym, ślicznie prezentuje się na plakacie a później ustępuje miejsca "polityce partii".