www.Rejtan.EU

Na koniec maja, gdzieś na bezdrożach Soham napisałem kilka słów na swoim fejsiku. Postanowiłem to tu rozbudować.

● Kwota wolna od podatku: 12xśrednia krajowa, aktualizowana co roku.
15% podatku dochodowego ponad tą kwotę (jeżeli już ma być ten podatek).
Choć osobiście jestem przeciwnikiem karania ludzi za ich inwencję i przedsiębiorczość, to niech podatek nie będzie duży. Przy takim ułożeniu kwot - większość Polaków nie zapłaci podatku dochodowego. Dzięki temu więcej pieniędzy będzie w obrocie. I coś, na co nie pójdzie żadna partia polityczna: ludzie umawiając się na stosunek pracy ustalają kwotę całości, bez ukrytych podatków. Jeżeli pracodawca wycenia pracę nowego pracownika wpisuje na umowie stosowną kwotę i to do pracownika należy rozliczenie podatków.
● Składka ubezpieczeniowa - obowiązkowa, ale można wybrać różne warianty (NFZ, prywatne firmy).
Każdy powinien decydować na co idą jego pieniądze. Jeżeli będzie chciał zostać w NFZ - zostaje tam na zasadach jakie ustali Fundusz. Natomiast jeżeli będzie chciał wyjść z Funduszu i wybrać inny sposób zabezpieczenia leczenia - wybiera odpowiednią ofertę z kręgu prywatnych. "Operatorzy" ubezpieczeń będą oferować konkretny wachlarz usług. Jeżeli chcesz mieć zabiegi "od ręki" - płacisz kilka złotych więcej niż obecnie. Jeżeli chcesz mieć je, za 2,3 lata - zostajesz przy tym co jest.
● Państwo prowadzi podstawowe i specjalistyczne zabiegi medyczne.
Służba zdrowia (szpitale, przychodnie) są również prowadzone przez Państwo, mogą być przekształcone w spółdzielnie (czy czegoś podobnego). Na czele takiego tworu stanąłby prawdziwy zarządca, a obecne placówki medyczne nie byłyby przechowalnią "przegranych" aparatczyków politycznych.
● Składka emerytalna - obowiązkowa, ale można wybrać miejsce w którym chcemy oszczędzać (w tym subkonto w banku które można użyć dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego).
Jeżeli ktoś chce przez 20 lat odkładać 1000 PLN miesięcznie i po tym czasie kupić mieszkanie pod wynajem w dobrej części miasta, aby na emeryturze - jego wola. Jeżeli chce na składkę emerytalną odkładać 50 PLN, wiedząc jaką dostanie za tą emeryturę - również jego decyzja.
● Wiek emerytalny - 60 rok życia lub 40 lat pracy. Zawody służebne (wojsko, policja, strażacy, celnicy, nauczyciele, medycy i organiści) - po przepracowaniu 20 lat w zawodzie.
Z jednej strony można stwierdzić: "przywileje - to śmierdzi socjalizmem". Jednak wszyscy korzystamy z ich wiedzy i umiejętności, a osoby te, będąc poza "komercyjnym rynkiem pracy" nie mogą zostać po latach swojej pracy zostawione na lodzie. Bo czy można wycenić pracę pielęgniarki i lekarza, który ratują ludzkie życie, policjanta, żołnierza czy strażaka który ryzykuje własne? Nauczyciela, który "niesie oświaty kaganek" następnym pokoleniom? W tych zawodach występuje bardzo szybkie wypalenie zawodowe.
● Szeroki program socjalny aby stanąć na nogi dla tych którzy są w "trudnej sytuacji".
O co tu chodzi. Przeciwnicy szerokiego programu socjalnego który mamy w tym momencie mówią: "samotna matka" (na papierze, bo jej partner oficjalnie z nimi nie mieszka) dostaje sporo pieniędzy, czy to z programu 500+, czy z Ośrodków Pomocy Rodzinie. Ci ludzi widząc ofertę pracy "za najniższą krajową" nie chcą nawet wychodzić z domu, ponieważ więcej pieniędzy są w stanie otrzymać nic nie robiąc (poza kolejnymi Brajankami i Dżesikami). Osoby w trudnej sytuacji materialnej miałyby dostęp do przedszkola, żłobka, bezpłatnego mieszkania czy dopłat do prądu przez określony czas, do momentu podjęcia pracy. Jeżeli taka osoba potrzebuje się przekwalifikować (np. przejść jakieś kursy) - okres finansowania zostanie wydłużony o czas potrzebny do uzyskania odpowiednich kwalifikacji. Następnie po jakimś czasie od uzyskania pracy - taka osoba dostaje mniejsze dofinansowanie, np 50%, a następnie stopniowo pomoc państwa jest zmniejszana.
● Brak benefitów (zamiast 500+, zwiększenie kwoty wolnej od podatku o dodatkowe 6k rocznie na każde dziecko będące na utrzymaniu Rodziców, do max. 24 roku życia).
Podobnie do poprzedniego punktu - ludziom będzie chciało się pracować, wiedząc, że cały owoc ich pracy trafia do ich kieszeni. Patrząc się na kwoty brutto pracodawcy - podwyżka pensji o 40% będzie odczuwalna dla każdego.
● Drogi płatne na podstawie winiety wykupywanej na dany rok.
Autostrada - droga o min. 3 pasach + pobocze w jednym kierunku. Droga ekspresowa - 2 pasy plus pobocze. Drogi między sąsiadującymi miastami wojewódzkimi w standardzie minimum ekspresówki. Drogi między miastami powiatowymi minimum 2+1 (tzw "skandynawka".
Ostatnimi czasy jestem sobie kierowcą zawodowym w UK. Do miejsca swojego stacjonowania z domu mam 2.200 km. Nigdy mi się nie udało przejechać (nie licząc przeprawy promowej) w 24h jazdy (oczywiście, odpoczynków nie wliczam). Kiedyś jeżdżąc pod Frankfurt nad Menem (1200 km) śmiałem się, że średnia wychodzi mi 100 km/h, z czego 1000 km przejeżdżam autostradą z prędkością 100km/h, z czego pierwsze tysiąc kilometrów robiłem w 8 godzin, a ostatnie 200 w cztery. Brak odpowiedniej sieci dróg sprawia, że niektóre części Polski są skazane na wolniejszy rozwój. Kiedyś o Białymstoku mówiono, że są tam tylko lasy i żubry, ale... okazuje się, że dziś Białystok czy Rzeszów są bliżej Europy niż chociażby taki Lublin. Także, jeżeli jakaś partia zawrze ze mną umowę, że w ciągu 4 lat rozpocznie budowę sieci dróg na prawdziwie europejskim poziomie - ma mój głos.
● Obniżka VAT do najniższego poziomu który dopuszcza UE, najchętniej próbować to obniżyć na poziomie UE.
Wszyscy pamiętamy podwyżkę podatku VAT o 1 punkt procentowy "na jeden rok" ponad dekadę temu. Dziś niższy VAT na wiele produktów występuje w wielu krajach Unii, w tym w Niemczech. Jeżeli Unia pozwala na 15% - wprowadźmy główną stawkę 15%. A później pokażmy, że działa i spróbujmy ją obniżyć na poziomie UE.
● 14 dni na decyzję Urzędnika, większość spraw na zgłoszenie, odpowiedzialność finansowa Urzędników (ale również dobre zarobki dla najlepszych fachowców).
Gdy słuchamy/czytamy o konkursach na stanowisko w takim czy innym urzędzie, które ustawiane są pod konkretnego kandydata, to nóż się w kieszeni otwiera. Jest jeszcze w naszym kraju wiele takich miejsc, w którym dyrektorem konkretnej jednostki jest zasłużony Ojciec, w wydziale pracują jego dzieci. Gdzieniegdzie można doszukać się całych klanów urzędniczych. Takim praktykom trzeba powiedzieć dość. Żeby to zrobić, najpierw trzeba uprościć do minimum przepisy, tak żeby podjęcie decyzji w konkretnym temacie było proste i jasne. Chcesz postawić dom? Proszę bardzo. Zgłaszasz projekt na który Cię stać, Urzędnik sprawdza i weryfikuje pieczątki projektanta i przyjmuje do wiadomości, że taki budynek chcesz postawić. Chcesz wyciąć drzewo, które zasadził Twój ojciec na podwórzu? Proszę bardzo, zgłaszasz i wycinasz. Oczywiście może ktoś powiedzieć: będzie mnóstwo samowoli. Chcesz postawić zakład produkcyjny/przetwórczy, wybierasz teren, przedstawiasz projekt sąsiadom i jeżeli wyrażą zgodę - budujesz. Oczywiście, należy wprowadzić pewne regulacje odnoszące się do kwestii uciążliwości oraz pochylić się nad popularnymi ostatnimi czasy śmieciami. Ale jest to proste. Jeżeli gmina posiada jakieś tereny, może na ich terenie wydzierżawić teren pod daną działalność. Tuż przy mojej bazie znajduje się zakład, który przetwarza tysiące ton plastiku miesięcznie. Czy jest to uciążliwe? Nie, mimo, że pracują 24/24. I jeszcze jedna kwestia. Urzędnicy z odpowiednimi kwalifikacjami byliby dobrze opłacani (np. od ilości przerobionych wniosków), czasu reakcji etc). I skończyłyby się sytuacje, w których decyzja jest podjęta w tydzień po wpłynięciu wniosku, ale list leży przez następne 3 tygodnie, aby "nabrał mocy".
● Uproszczony dostęp do broni palnej (na wzór amerykański).
Mój dom moją twierdzą. Mam prawo zakupić sztukę broni i tylko sąd może mnie tego prawa pozbawić. Broń zostaje zarejestrowana a każde udokumentowane użycie przekraczające obronę konieczną (np wymachiwanie pukawką podczas awantury drogowej) sprawia, że pozwolenie zostaje mi odebrane. Po kilku pokoleniach można zamienić to na sposób Szwajcarski, czyli broń w każdym domu wraz z umiejętnością obsługi.
● Coroczne referenda, dana kwestia może zostać poruszona raz na pięć lat.
Tematy, które są idealnymi "tematami zastępczymi" to: aborcja, kara śmierci, dostęp do broni oraz "traktowanie osób LGBT". W ciągu roku zbierane są tematy (zbiórki obywatelskie) do ogólnonarodowych referendów. I jeżeli wpłyną dwa wnioski w tym samym temacie (np. "adopcja dzieci przez pary homoseksualne) - przeprowadzane jest referendum w oparciu o merytoryczną dyskusję. Jeżeli temat zostanie przyjęty lub odrzucony - przez kolejne pięć lat nie może być podnoszony.
● Komercjalizacja publicznych rozgłośni, abonament RTV stopniowo wygaszany.
Każdego dnia, przy pomocy Internetu oglądam Wiadomości z TVP. To już nie jest tuba propagandowa aktualnie rządzącej partii. To jest wielka trąba rozmiarów XXXL. Czasami obejrzę wiadomości stacji komercyjnych - tu mamy trzymanie się każdego "złego kroku" polityków Prawa i Sprawiedliwości. Okazuje się, że (w moim odczuciu) najbardziej rzetelne informacje przekazuje TV Trwam. Ktoś może powiedzieć: "dzięki abonamentowi Telewizja ma pieniądze na misję publiczną". Można robić misję publiczną i jeszcze na niej zarabiać. "Sylwester z Jedynką" nie jest misją publiczną, choć dobrym komercyjnie wydarzeniem. Jeżeli TVP będzie (kolejną) przechowalnią partyjnych outsiderów zamiast firmą na miarę XXI wieku - nikt nie będzie traktował tego poważnie.
● Złoża naturalne własnością Państwa. Eksploatacja wyłącznie za komercyjną koncesją.
Jeżeli Polska Miedź przynosi gigantyczne dochody, jeżeli Orlen generuje zyski, jeżeli LOT jest od kilku lat na plusie - niech te firmy zostaną własnością Państwa, ale uważać trzeba, aby nie zostały większymi (niż obecnie) przechowalniami outsiderów. Wartość tego co leży w ziemi należy do właściciela lub do Skarbu Państwa. Wyobraź sobie, że na swoim polu odkrywasz złoże diamentów. Myślisz sobie: "wszystkie moje problemy znikną"... w obecnym stanie prawnym, one dopiero się pojawią. Można uznać, że wszystko co znajduje w ziemi jest własnością właściciela. To, co poniżej (głębsze kopaliny, mogą być wymienione w jakimś rozporządzeniu), ale prawo do ich eksploatacji ma Państwo, za finansową gratyfikacją właściciela ziemi.
● Ochrona strategicznych gałęzi przemysłu. Własna sieć światłowodowa, intranet w urzędach, bez wyjścia na świat.
Za "głębokiej komuny" cała komunikacja między ludźmi była w posiadaniu Państwa. Mieliśmy jedną firmę, Pocztę Polską a jej placówki oznaczone były jako "Poczta, Telegraf, Telefon". Wyodrębnienie (i późniejsze sprzedanie) jednej z tych dziedzin było (w moim odczuciu) największym błędem tzw. "transformacji". Ale nic straconego. Należy stworzyć niezależną, krajową sieć obejmującą swoim działaniem teren całego kraju. Sieć ta zawierałaby trzy "nitki" - urzędniczą, mundurową oraz "cywilną". Urzędnicy w czasie pracy, korzystali by z bezpiecznego WANu, bez wielu punktów stykowych ze światem. Scentralizowany system teleinformatyczny przyspieszyłby przesyłanie i przetwarzanie danych, a miejsca stykowe z siecią publiczną byłyby łatwiejsze do zabezpieczenia. Chcąc zarejestrować samochód mógłbym to uczynić w dowolnym urzędzie w Polsce, choć faktycznie proces rejestracji miałby miejsce w moim miejscu zamieszkania.
Czy jeżeli jakaś partia by coś takiego zaproponowała, to zagłosowałbyś na nią?